Dziedzictwo niematerialne
Katarzynki
Opublikowano
Katarzynki były późnojesienną zabawą panien na Biskupiźnie, z muzyką, tańcem i obyczajem zmiany weksla o północy.
Posłuchaj
Ładowanie audio… Jeśli internet jest słabszy, poczekaj chwilę albo pobierz przewodnik offline.
Nie udało się załadować audio. Sprawdź zasięg albo spróbuj pobrać przewodnik offline.
Opowieść
Późnojesienne spotkanie
Katarzynki należały do tradycyjnego kalendarza końca listopada. Organizowały je panny, a zabawa miała swój rytm: spotkanie, muzykę, taniec oraz zwyczaj związany z wekslem zmienianym o północy. Dla dzisiejszego odbiorcy to może być zagadkowy szczegół, dla uczestników był częścią rozpoznawalnego obrzędu.
Muzyka i relacje
Jak w innych biskupiańskich spotkaniach, kapela i przyśpiewka nie były dodatkiem. Dawały uczestnikom sposób rozmowy: można było zaprosić do tańca, zażartować, odpowiedzieć na zaczepkę albo podkreślić rolę osoby w grupie. Dlatego Katarzynki mówią o relacjach równie dużo jak o samym kalendarzu.
Co zostało do dziś
Opis dawnych Katarzynek nie jest gotowym scenariuszem współczesnej imprezy. Gdy wydarzenie jest organizowane, jego termin, program i dostępność warto sprawdzić bezpośrednio. W przewodniku Katarzynki pozostają jednak ważnym śladem: pokazują, że Biskupizna miała swój własny rytm późnej jesieni, tak samo wyrazisty jak zapusty czy dożynki.
Ciekawostka
W 1934 roku podczas wesela w Domachowie zarejestrowano muzykę i przyśpiewki na wałkach Edisona.
Praktycznie
Terminy współczesnych wydarzeń i ich dostępność zawsze sprawdzaj u organizatora.
Powiązane miejsca
Źródła i opracowanie
Źródła:
- Jan z Domachowa Bzdęga, Biskupianie.
- Krzysztof Polowczyk, Biskupiański rok obrzędowy, Krobia 2014.
- Krzysztof Polowczyk, Na koziołka trzeba dać!, Domachowo 2026.
·